W ubiegłym tygodniu przedstawiciele władz województwa lubelskiego oraz regionu Telemark w Norwegii spotkali się w miejscowości Sleaford w Anglii, aby przyjrzeć się z bliska pracy elektrowni zasilanej biomasą.

Sleaford_image009

Obie delegacje pod przewodnictwem marszałka Sławomira Sosnowskiego i wiceprzewodniczącej rady regionu Telemark Lise Wiik były pod wrażeniem sposobu działania i wydajności angielskiego zakładu.

Logistyka dostaw

Kluczowym paliwem zasilającym elektrownię w Sleaford jest słoma. Logistyka związana z dostawą takiego paliwa może stanowić spore wyzwanie. Jednakże w Sleaford poradzono sobie z tym zadaniem, a system dostaw wielkich ilości słomy do zakładu działa jak w zegarku. Goście nabrali przekonania, że słoma to niezawodne źródło energii, umożliwiające produkcję energii nawet na dużą skalę. Zakład był miejscem zaskakująco czystym i zadbanym, a w powietrzu nie było w ogóle czuć nieprzyjemnych zapachów.

38 MW energii odnawialnej

Codziennie w kotle spalane jest 1 000 bel słomy. Powstaje wysoka temperatura, która generuje parę wodną, a jej wysokie ciśnienie napędza turbinę generatora. Elektrownia wytwarza 38 MW energii odnawialnej rocznie, co w tradycyjnym procesie wiąże się z emisją ok. 230 000 ton dwutlenku węgla. Tu jednak taka emisja nie zachodzi. Co więcej, popiół będący efektem spalania słomy zawracany jest miejscowym rolnikom w celu wykorzystania jako nawóz. Zakład w Sleaford zatrudnia obecnie 80 osób: 30 w samym zakładzie i ok. 50 w obsłudze łańcucha dostaw biopaliwa.

Perspektywa czterokrotnego zwiększenia produkcji energii odnawialnej na Lubelszczyźnie

Budowa podobnych zakładów planowana jest obecnie w Polsce, a konkretnie w Lublinie i Biłgoraju w województwie lubelskim. Norweska firma TergoPower jest w stanie zainwestować 230 000 000 euro w oba te projekty.

Zakłada się, że obie elektrownie osiągną łączną moc rzędu 75 MW rocznie, co stanowi czterokrotny wzrost w poziomie energii pozyskiwanej obecnie w regionie ze źródeł odnawialnych. Plany TergoPower cieszą się wsparciem ze strony lokalnych władz w Lublinie i Biłgoraju. Budowa tych obiektów nie tylko doprowadzi do ożywienia w sektorze energii ze źródeł odnawialnych. Ich bieżąca eksploatacja wymaga dostaw biopaliwa, a zatem wiąże się z zapewnieniem stabilnego źródła przychodów dla miejscowych rolników. Podczas prac budowlanych zatrudnienie znajdzie ponad 500 osób, a późniejsza eksploatacja obiektów zapewni zatrudnienie kolejnym 160 osobom. Dzięki użytej technologii do atmosfery nie trafi ponad 300 000 ton dwutlenku węgla.

Czysta i sprawdzona technologia

Wiceburmistrz Biłgoraja, Michał Dec, który jest odpowiedzialny za rozwój gospodarczy w mieście, podzielił się swoimi wrażeniami po wizycie w Sleaford: „Byłem pozytywnie zaskoczony czystością zakładu oraz niskimi poziomami emisji. Inwestycja oparta jest na dobrej i sprawdzonej technologii – podobnie ma być w przypadku elektrowni planowanych na Lubelszczyźnie.” Burmistrz Dec zaznaczył, że władze Biłgoraja gotowe są uczynić kolejny krok w kierunku przyspieszenia procesu realizacji norweskiej inwestycji.

Fot. Robert Olak

Więcej na greenbusiness.no, po kliknięciu w logo.
Sleaford_green_business_norway